|
|
|
Ilość wpisów w kategorii: 125 Podstrony w tej kategorii (na każdej max 10 dowcipów):
>> [1]<< [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13]
Podczas sobotniego wykładu z matematyki dla studentów zaocznych prowadzący zapisuje na tablicy pewna tezę. Zwraca uwagę na jej ważność i uprzedza, że jej znajomość będzie wymagana podczas egzaminu jak również jej dowód. Zasłania się jednak brakiem czasu, sugeruje konieczność udania się do biblioteki w celu dotarcia do fachowej literatury. W tym momencie z sali pada glos studenta: - Płacę i wymagam! |
|
Profesor: - Załóżmy, że w latach 20-tych rodzi się pewna liczba blondynów, i pewna liczba brunetów. Mając krzywą czasu przebywania możemy obliczyć ilu blondynów i brunetów jest obecnie w społeczeństwie. - Chyba, że stracili kolor włosów - wtrąca studentka. |
|
Studentka, bliska płaczu, po oblanym egzaminie: - Panie profesorze, ja naprawdę nie zasłużyłam na pałę. - Oczywiście, że nie, ale to jest najniższy stopień jaki przewiduje regulamin. |
|
Po długim pobycie w szpitalu na wykład przychodzi student, nie wyróżniający się inteligencją. Profesor wita go słowami: – Ooo! Już pan nie ma gipsu na nodze? – Nie mam. Nawet chodzi mi się znacznie lepiej niż przed złamaniem nogi! – Rozumiem. Teraz jeszcze przydałoby się panu doznać lekkiego wstrząsu mózgu. |
|
Przechodzi sobie profesor po uniwerku i myśli: "Ile czasu może zająć nauka języka chińskiego?". Pyta o to kolegę - profesora, a on odpowiada: - No chyba z 10 lat. Profesor idzie dalej... Patrzy... Idzie doktor. Znowu się pyta o chiński, a on: - No nie wiem, może z 8 lat? Profesor patrzy - idzie doktorant. Ponownie zadaje to samo pytanie, a ten odpowiada: - Nie więcej niż 6 lat. Potem kolej na magistra: - No, chyba 3 lata. Ostatni zagadnięty to student. Odpowiada on: - A na kiedy trzeba to umieć? |
|
Kurs Przysposobienia Obronnego dla studentów. Sierżant od musztry spytał się kolegów jak chytrze pograć ze studenciakami, aby lepiej złamać im ducha i urobić jak mokrą glinę. Koledzy poradzili mu aby zamiast "padnij" mówił "różniczkujemy", a "powstań" żeby zastąpił "całkujemy". Sierżant te rady wykorzystał i na drugi dzień zaczął stosować do pierwszej grupy studentów: - Różniczkujemy! - Całkujemy! Wszyscy wykonują polecenia, a jeden student stoi bez ruchu. - A ty co? Nie rozumiesz poleceń? - A bo ja jestem e do x . |
|
Na medycynie odbywały się ćwiczenia z mikroskopem. Studenci mieli obserwować próbki własnej śliny. Dowcipnisie podmienili jakiejś dziewczynie ślinę na próbkę spermy. Panienka gdy spojrzała przez mikroskop zgłupiała i zawołała profesora. Profesor przyłożył oko do mikroskopu i zapytał: - Czy myła pani dzisiaj zęby? |
|
Studentki AR odbywały praktykę w gospodarstwie rolnym. Profesor wysłał je z krową do byka... w wiadomym celu. Po kilku godzinach wracają zmęczone, wytarzane w błocie i gnoju i mówią: - Panie profesorze, krowę nam dało się jakoś położyć ale byka w żaden sposób. |
|
Student medycyny odbywa praktykę na pogotowiu. Pewnego wieczoru dostaje wezwanie do wypadku. W karetce siedzi z pielęgniarką, za kółkiem kierowca. Jadą. W pewnym momencie kierowca zaczyna się dusić, łapie za szyję ,oczy wychodzą mu z orbit, wykrzywia usta. Na to pielęgniarka wali go po głowie torbą i wszystko wraca do normy. Sytuacja powtarza się kilka razy w końcu młody lekarz pyta: - Co panu jest? Może mogę jakoś pomóc. - Nie, nie trzeba. Ja się tylko z siostrą droczę, wczoraj mąż jej się powiesił. |
|
Na egzamin wchodzi brzydka kobieta. Profesor popatrzył się na nią z obrzydzeniem i mówi: - Proszę stanąć za szafą, bym mógł panią obiektywnie ocenić. |
|
>> [1]<< [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] [9] [10] [11] [12] [13] Ilość wpisów w kategorii: 125
|
|
|