|
|
|
Ilo wpis闚 w kategorii: 37 Podstrony w tej kategorii (na ka盥ej max 10 dowcip闚):
>> [1]<< [2] [3] [4]
Jedzie ch這p na wozie i krzyczy : -W璕iel wo瞠 w璕iel !! Na to ko : -Ty ku**a wozi ty ?? |
|
Kombajnista we wsi nie placil podatkow. Chlopi si zbuntowali i w wiejskiej swietlicy postanowili zrobil zebranie w celu omowienia paru kwestii. Szemrali przez pare godzin, w ko鎍u kowal podnosi reke. Soltys udzielil mu glosu. Kowal wstal i mowi: - Przypie*.*l kombajniscie!!! Soltys odpowiedzial: - Wiesz, kowalu to nie jest dobry pomysl, bo wprawdzie kombajnista nie placi podatkow, ale mamy tylko jednego kombajniste i jest on potrzebny. Po paru godzinach obrad kowal znowu prosi o glos. Gdy soltys mu go udzielil, kowal przedstawil kolejna propozycje: - Przypie*.*l spawaczowi - mamy dwoch. |
|
Stara babina na wsi mia豉 jedn krow. No, pomyla豉, najwy窺zy czas, 瞠by krowa mia豉 cielaka! Wi璚 zam闚i豉 inseminatora (czyli kogo do sztucznego zap這dnienia). Przyszed inseminator, obejrza sobie krow i powiedzia do babci: - Prosz przynie mi miednic, dzbanek z ciep章 wod, myd這 i r璚znik. Babina przynios豉 wszystko. Nagle inseminator patrzy, a babina idzie z wieszakiem. - Po co babciu niesiesz ten wieszak? - 疾by mia se pan gdzie spodnie powiesi! |
|
- Kupilem bardzo tanio dwadziescia hektarow ziemi - mowi gospodarz do zony - tyle tylko, ze ona caly czas ciagnie si pod gore... - A to teraz rozumiem - zauwaza gospodyni - dlaczego nasz kon powiesil si w stajni. |
|
Byla niezla burza i facetowi zerwalo blache z dachu. Troche ja pogielo, przy okazji wiec zabral to do mechanika zeby wyprostowal. Po dwoch dniach mechanik dzwoni do niego: - Panie, nie mam pojecia co pan z tym samochodem zrobil, ale za tydzien bedzie do odebrania...#Zwierz皻a P造nie sobie 鄴逕. Spokojnie... powoli... Nagle podp造wa do niego rekin. 草逕 nic, dalej pe貫n spok鎩. Rekin si zbli瘸 op造wa go dooko豉. 草逕 pe軟e spoko. Nagle rekin - jebs - odgryz 鄴逕iowi nog. 草逕 na to: - Rzeczywicie... mieszne..., q*.*a, bardzo mieszne. |
|
Alojz skonczyl robota, ale nie chcialo mu si dzwigac lopaty, wiec zostawil ja na podszybiu, a na lopacie napisal: "Francik, wez mi na wierch lopata, bo zech jej zapomniol". Nastepnego dnia zjezdza na dol, lopata dalej stoi, a obok napis: "Alojz, nie gorsz si, ale jo jej nie widziol". |
|
Wyjecha rolnik kombajnem na pole, pukn像 si w czo這 i m闚i: - O kurde, zapomnia貫m zasia! Przychodzi murzyn do warzywniaka i pokazuje na banany. - Co to jest? - pyta - To s banany - odpowiada sprzedawca - U nas to s taaaaaakie banany!! Potem pokazuje na pomara鎍ze i tak samo pyta si. Sprzedawca odpowiada, a on na to 瞠 u nas to s taaaaaakie pomara鎍ze. Sprzedawca lekko wkurwiony patrzy na murzyna, po czym znowu murzyn pyta si. - Co to jest? I pokazuje na morele. Sprzedawca ju mocno wkurzony odpowiada, a murzyn wymiewa go i pokazuje, 瞠 u niego s taaaaaakie morele. Po czym pokazuje na arbuza i pyta si. - Co to jest? A sprzedawca na to: - A to jest polski, pierd...ny, zielony groszek! |
|
- Jak masz na imi? - Joanna. - Jo Andrzej, ty ze wsi. |
|
S零iad widzi s零iada zbijaj鉍ego z desek pud豉 r騜nej wielkoci: - Po co pan to robi? - A, bo syn pisa z miasta, 瞠 z豉pa syfilisa, a ja nie wiem jakie to du瞠. |
|
Kuzyn z miasta odwiedza bardzo zaniedbane gospodarstwo rolne Antka. - Nic na tej ziemi nie ronie? - A no nic - wzdycha Antek. - A jakby tak zasia kukurydz? - Aaa... jakby zasia, to by uros豉. |
|
>> [1]<< [2] [3] [4] Ilo wpis闚 w kategorii: 37
|
|
|